Z wielką radością informujemy, że nasza drużyna w składzie: Dominika Górecka, Wojciech Maślanka, Przemysław Myszor, Maksymilian Klisz wywalczyła pierwsze miejsce podczas Międzygminnej Ligi Szachowej Szkół Podstawowych i Gimnazjalnych.
Gratulujemy!
IV Imieliński Kiermasz Świąteczny to nasz debiut. Do tej pory cyklicznie, w okresie przedświątecznym, prowadzona była dystrybucja ozdób świątecznych na terenie SP. W tym roku zdecydowaliśmy się wyjść na „zewnątrz”. Choć pogoda nie sprzyjała, w sercach płonął ogień radości. Przyświecał nam szczytny cel: chęć pomocy osobom niepełnosprawnym z Ośrodka bł. Karoliny w Lędzinach. Po odwiedzeniu naszego kiermaszowego stoiska, kolejne zadowolone osoby wracały do domu zaopatrzone w imielińskie sianko, piękne kartki, misternie wykonane szopki betlejemskie, anioły i wiele innych, atrakcyjnych, ręcznie wykonanych ozdób świątecznych.
W dniu 11.12 udało nam się zebrać kwotę 1476, 64. Na taki sukces ciężko pracowało wiele osób. Wszystkim, którzy już na długo przed kiermaszem, a także do ostatniej chwili, indywidualnie lub grupowo, pracowicie wykonywali finezyjne ozdoby, pakowali je, lub ofiarowali podarunki świąteczne dla naszego stoiska; każdemu nauczycielowi, który pełnił w tym czasie dyżur; kochanym uczniom – wolontariuszom, szczególnie z klasy VI b, zrzeszonym w Szkolnym Kole Caritas, którzy w dniu 11 grudnia mimo deszczu, wytrwale namawiali cały Imielin do zakupów właśnie u nas; podsumowując: wszystkim – zarówno nauczycielom, uczniom, jak i naszym drogim rodzicom uczniów, pragniemy serdecznie podziękować za tak wielką pomoc i wspaniałe zaangażowanie!!!
Równocześnie zapraszamy na ciąg dalszy kiermaszu, który odbywa się codziennie, przez najbliższe dni, już na terenie naszej szkoły. Z serca DZIĘKUJEMY!!!!!!!!!!!!!!!!!
Cały Wolontariat i Szkolne Koło Caritas wraz z opiekunami
W dniu 6 grudnia z okazji niedawnego Dnia Górnika wybraliśmy się do zabytkowej kopalni Guido w Zabrzu.
Górniczą szolą najpierw zjechaliśmy na poziom 170, gdzie obejrzeliśmy podziemne stajnie z przełomu XIX i XX wieku, multimedialne projekcje wody wdzierającej się do górniczego chodnika i huk wybuchających materiałów strzałowych. Poznaliśmy też dzieje patronki górników i piękną kaplicę z witrażem i rzeźbą św. Barbary. Potem tą samą szolą zjechaliśmy na poziom 320. Jest to najgłębiej położona w kopalni węgla kamiennego trasa turystyczna w Europie . Tam przekonaliśmy się na własne oczy jak wygląda górnicza szychta. Pokazano nam jak pracują maszyny górnicze i w jak trudnych i niebezpiecznych warunkach pracują górnicy. Tam też jechaliśmy podwieszaną kolejką elektryczną.
Mimo iż wróciliśmy zmęczeni i ubrudzeni węglowym pyłem, wycieczka była bardzo udana, bo większość ze zwiedzanych pomieszczeń wciąż ma jeszcze ślady dawnych górników i autentyczny górniczy klimat.
W dniu 4 grudnia na hali widowiskowo - sportowej w Imielinie został rozegrany III Mikołajkowy Turniej w Halowej Piłce Nożnej o Puchar Księdza Eugeniusza Mury - Proboszcza parafii Matki Boskiej Szkaplerznej w Imielinie. Turniej miał na celu przede wszystkim popularyzację piłki nożnej w środowisku uczniów, rozwijanie zainteresowań poprzez sport, aktywne spędzenie wolnego czasu oraz podkreślenie w wyjątkowy sposób osoby św. Mikołaja, biskupa.
W zawodach wzięło udział 54 uczniów z klas IV-VI Szkoły Podstawowej w Imielinie, tworząc 6 drużyn. Zwycięzcą turnieju okazała się drużyna Rude Maksy, która grała w składzie: Szymon Morcinek, Kacper Krawczyk, Kamil Gawlik, Samuel Demkiewicz, Maksymilian Klisz, Jan Myrda, Tymoteusz Nawrocki, Krzysztof Mateja, Marcin Lenart. Najlepszym bramkarzem okazał się Jakub Kulig, natomiast w rywalizacji o króla strzelców, potrzebny był dodatkowy konkurs rzutów karnych, po których wyłoniony został najlepszy strzelec. Ostatecznie okazał się nim Mateusz Marszałek. Zwycięski zespół otrzymał puchar i medale, które w imieniu Księdza Proboszcza, wręczył katecheta – Marek Dąbrowski. Najlepszy bramkarz i strzelec otrzymali pamiątkowe statuetki, natomiast wszyscy zawodnicy turnieju - słodycze.
Uczestnicy podkreślali pozytywne elementy rozgrywek jakimi były m.in. wspólna modlitwa przed i po turnieju, mecze w duchu fair-play, turniejowe nagrody oraz możliwość bezpłatnego skorzystania z hali widowiskowo-sportowej dzięki życzliwości Urzędowi Miasta Imielin.
Finał akcji Skrzynka Marzeń odbył się 5 grudnia w Gmachu Sejmu Śląskiego. nasza skrzynka - w formie górniczej czapki - przygotowana przez reprezentantki świetlicy szkolnej (Aleksandrę Tokarz, Lenę Łukaszczyk i Natalię Turczyńską), została wybrana spośród 37 szkół z województwa, 240 uczniów, 66 skrzynek i ponad 200 listów z marzeniami.
Finał był wielkim wydarzeniem. Wywiady, prezentacje, nagrody... W końcu znaleźliśmy się w ścisłej 11. Walka o nagrodę nie kończyła się na zrobieniu pracy - należało ją jeszcze opisać, uwzględniając zawarte w pracy konkursowej marzenia!
Nasze dziewczyny zaprezentowały się w "ślonskich strojach łopowiadajonc w ślonskim wierszu ło swoich marzyniach". Godna reprezentacja pozwoliła na zdobycie finałowego wyróżnienia. Skrzynki zostaną również wystawione w Urzędzie Marszałkowskim Województwa Śląskiego.
Media o tej wyjątkowej akcji: Marzenia uskrzydlają Skrzynki marzeń http://turozmawiamy.slaskie.pl/ Film
To był mroźny poranek 01.12.2016r., kiedy pod szkołą, ranną porą, spotkały się dwie wyjątkowe klasy" VI "D" i VI "C" ze swoimi wychowawczyniami panią Anną Nowicką i panią Aleksandrą Putałą. Do tego wspaniałego „zestawu” dołączyła również pani Ewelina Rozmus oraz nasz przewodnik Mateusz Szeligiewicz.
Wszyscy czekaliśmy na godzinę 8.20, aby o tej porze móc odjechać w tak długo oczekiwaną wycieczkę do Krakowa. Czekaliśmy na nią z wytęsknieniem od kilku tygodni, ale jak to mówiła nasza pani Ania, musimy poczekać na Kraków, aż mnie, czyli Igorowi ściągną gips, bo jak wszyscy już wiedzą, obie ręce miałem unieruchomione.
Droga w stronę Krakowa minęła nam szybko, nawet nie zdążyliśmy się na dobrze rozsiąść, pogadać, a już widać było rogatki królewskiego miasta. Niektórzy z nas nie zdążyli nawet złapać żadnego Pokemona! Wszyscy chórem oznajmiliśmy: „To już jesteśmy?”
Kraków ku naszemu zdziwieniu przywitał nas inną aurą niż żegnał Imielin, Tam nie było śniegu. Wycieczka rozpoczęła się, ku wielkiej uciesze wszystkich, pobytem w Aqua Parku. Największymi atrakcjami były zjeżdżalnie wodne, ta najbardziej popularna, do której zawsze stała kolejka, to 30 metrowa zjeżdżalnia, po której zjeżdżało się na pontonach. Ile tam było śmiechu, zabawy! Dziewczyny piszczały, chłopaki, no nie powiem, że nie popisywali się przed nimi, ale na pewno wszyscy dobrze się bawili i jak zawsze, kiedy pada hasło: „Wychodzimy z wody” chcieliśmy jeszcze i jeszcze.
Następnie pojechaliśmy do Muzeum Sztuki i Piękna w Krakowie - Sukiennicach. W Muzeum było wiele pięknych obrazów min. Jana Matejki. W muzeum znajdowały się także panoramy bitew, portrety, rzeźby i popiersia znanych osób historycznych. Wszyscy z wielkim zaciekawieniem oglądaliśmy wystawę, jedni mówili, że może kiedyś też uda im się coś tak wielkiego stworzyć. Szybko jednak opuściliśmy to piękne miejsce, gdyż już czekała na nas następna atrakcja – fabryka cukierków „CIUCIU”.
W fabryce został dla nas przygotowany pokaz, jak można zrobić lizaki. Wraz z trwaniem pysznej prelekcji, pani która ją prowadziła, opowiadała nam, z czego wykonuje się lizaki, cukierki. Dowiedzieliśmy, że te słodkości uzyskuje się z karmelu i wody. Następnie sami robiliśmy lizaki na pamiątkę. W tej fabryce można tez było zakupić słodkości, jakie kto tylko chciał. A czego tam nie było, od całkiem popularnych smaków lizaków i cukierków, po wyjątkowe o smaku soli i pieprzu albo kawy i czekolady z dodatkiem chilli. Po udanych zakupach cała grupa zrobiła sobie pamiątkowe zdjęcie w tym przesłodkim miejscu.
Później udaliśmy się na mały posiłek, aby mieć siły na krakowski rynek. Krakowski rynek o tej porze jest przepiękny, migocze tysiącem światełek, z głośników płynie już świąteczna muzyka, a na całym rynku stoją budki, tworząc Jarmark Bożonarodzeniowy. Kiedy się ściemniło, wróciliśmy do autokaru, który zaparkowany był obok Wawelu. Po pełnym wrażeń dniu ruszyliśmy do Imielina.
Teraz w drodze powrotnej było nieco inaczej, gdyż większość z nas po prostu spała. Ja obudziłem się dopiero w Imielinie, kiedy trzeba było wysiadać. Pożegnaliśmy się z nauczycielami i panem przewodnikiem i udaliśmy się do swoich domów. Moim zdaniem wycieczka była bardzo udana. Kraków jest zawsze piękny, ale o tej porze roku jest chyba najpiękniejszy i można do niego wracać wielokrotnie i zawsze poznać lub zobaczyć coś nowego. Myślę, że za rok już jako siódmoklasiści wrócimy do tego królewskiego miasta.